Pierwszy turniej Age of Sigmar w FGB!

Sobotni turniej okazał się kameralnym spotkaniem naszych klubowiczów, ale dzięki temu każdy z zawodników miał okazję zmierzyć się ze wszystkimi oponentami :)
W szranki stanęli:
Złosiej - prowadzący do boju swoją armię Krasnoludów.
Adrian - stanął na czele armii Orderu w której znalazł się między innymi Steamtank!
Przemysław - reprezentant Stormcast Eternals, którego armia spadała niczym gromy na przeciwników.
Rafał - jedyny przedstawiciel Destruction, pod dowództwem którego znaleźli się Beastclaw Riders, Orkowie i Gobliny.

 

Pierwsza Runda

Pierwsze starcie pomiędzy naszą czwórką Warlordów toczyło się w scenariuszu Blood and Glory, polegającej na jednoczesnej kontroli czterech z nich, lub możliwie największej ilości pod koniec piątej rundy! Zaczęliśmy kilka minut później więc armie czym prędzej ruszyły do boju.
Na jednym ze stołów sojusz Orderu prowadzony przez Adriana zmierzył się z Krasnoludami Złosieja. Przez niemal całą grę Steam Tank siał terror na lewej flance, nie dając kranoludom zbytniego pola do manewru i przejmowania znaczników. Po prawej, kusznicy Złosieja razem z Bugmanem wykopali się tuż przy grupie dowodzenia Adriana, posyłając w nich (oraz pobliską artylerię) serię morderczych pocisków. Jego przeciwnik był jednak przygotowany na wszystko i... na przeciw kuszników wyskoczyli kusznicy Adriana wiążąc ich walką na kolejne tury. W tej grze mocno zawiodła aryleria Złosieja, która nie zrobiła niemal nic, a później padła od ciosów kawalerii Adriana, który zdobył komplet punktów (10) za scenariusz i aż 7 za różnicę zabitych modeli.

 

Na sąsiednim stole Destruction zmierzyło się z potęgą wojowników Sigmara! Rafał agresywnie ruszył do przodu używając umiejętności swojej frakcji i szybko pozbawił Przemka generała jego armii! Jego orkowie okopali się w terenie zajmując kolejny z objectivów. Sytuację odwróciło lądowanie Prosecutorów, Paladynów i Celestanta Prime. Savage Orkowie nie mieli szans w starciu z młotami paladynów, którzy bardzo szybko oczyścili flankę zmuszając Rafała do dokładniejszego planowania swoich ruchów. Ostatecznie nie udało mu się odzyskać punktu zajętego przez Paladynów punktu, ale Beastclawy sktutecznie zajęły pozostałe i nie ulegli szarży Celestanta Prime'a.

  

 

Druga Runda

 W drugim starciu nasi Warlordowie zmierzyli się w scenariuszu Gifts form the Heavens, polegający na okupowaniu punktów na który spadły meteory. Na pierwszym stole stanęli do walki krasnoludy dowodzone przez Złosieja i gromowładni Przemka. Spodziewając się lądowania deepstrikujących Paladynów, krasnoludy zbiły się w ogromny blob osłaniający kluczową w armii artylerię. Niestety wykluczając jeden z czynników (deepstrike) Złosiej pozwolił Celestantowi Prime zesłać ogromną ilość obszarowych mortal woundów na jego armię.  Jedna z armat została pozbawiona całej załogi a druga niemal wszystkich, rany odnieśli też bohaterowie i oddziały w pobliżu. Ci którzy jeszcze mogli atakować, wybili jedyny oddział łuczników Przemka który czekał w coverze (generał teleportowal się w bezpieczne miejsce korzystając jednej z nowych modlitw). Zasadzka krasnoludzkich kuszników stała się celem lądowania deepstrikujących Paladynów, a Celestant dalej siał postrach i zsyłał z nieba ogromne ilości mortal woundów. Gra zakończyła się niemal całkowitym wybiciem brodaczy i zdobyciem kompletu punktów za scenariusz! 

  

Na sąsiednim stole Adrian stanął na przeciw armii Rafała. Chcąc wyeliminować największe zagrożenie, Steam Tank ruszył prosto na Stonehorna, który rozłożył go na części pierwszej. Na lewej flance sytuacja miała się nieco lepiej. Strzały Savage Orruków okazały się nieskuteczne przeciwko konnicy, która zaszarżowała w szeregi Rafała i bardzo szybko tego pożałowała. Zasadzka kuszników rzuciła się na odsłoniętego orkowego szamana, który cudem pozostał przy życiu. Dzięki ogromnej mobilności Stonehorn szybko zjawił się w szeregach krasnoludów i zneutralizował kolejne zagrożenie. Gra zakończyła się miażdżącym zwycięstwem Destruction, które nie straciło ani jednego unitu i kontrolowała wszystkie meteory.

  

 

 Trzecia Runda

Po przerwie technicznej, dowódcy powrócili na rozegranie ostatniej bitwy w scenariuszu Border War - z czterema znacznikami o różnej wartości punktowej. Przeciwko Stormcastom Przemka wystawił się sojusz Orderu Adriana. Paladyni spadali wprost na Steam Tank eliminując jedno z większych zagrożeń na stole. Celestant Prime zsyłał komety na szeregi przeciwnika, mając nie lada problem z konnicą Adriana. Na szczęście Stormcastów, nawet zasadzka kuszników nie była w stanie powstrzymać ich dominacji na stole i zwyciężył zarówno w scenariuszu jak i zdobył dodatkowe punkty za ilość zabitych modeli. Po tym meczu trzech Warlordów (Rafał, Adrian i Przemek) mieli dokładnie tyle samo punktów tyle że... na sąsiednim stole nadal trwał pojedynek Rafała i Złosieja!

  

Orruki z batalionu Kunnin Rukk okopali się w ruinach na jednym z objectivów a Beastclaw Raidersi ruszyli dwiema flankami na pozycje krasnoludów Złosieja. Podobnie jak w poprzednich grach, artyleria okazała się zawodna i nie zrobiła zbyt wielu woundów - zwłaszcza po zabiciu obsługi przez sokoła ogrzego lorda. Sytuację ratowała zasadzka krasnoludów, która wyskoczyła na tyłach wroga, chronionej jedynie przez grupę Night Goblinów. Te straty nie zrobiły jednak wrażenia na Rafale który posłał swoje ogromne mamuty do ostatecznego rozwiązania problemu z brodatymi zabijakami. Pojedynek zakończył się zestołowaniem brodaczy przy niewielkich stratach własnych i kompletem punktów za scenariusz!

 

 

 Ostateczna punktacja:

Gracz Przeciwnik I runda WynikScenariusz WynikKillPointy Przecinik II runda WynikScenariusz WynikKillPointy Przeciwnik III runda WynikScenariusz WynikKillPointy Suma
Rafał Przemek 7 5 Adrian 10 10 Złosiej 10 7 49
Złosiej Adrian 0 3 Przemek 0 1 Rafał 0 3 7
Przemek Rafał 3 5 Złosiej 10 9 Adrian 0 5 32
Adrian Złosiej 10 7 Rafał 0 0 Przemek 10 5 32

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl